czy tylko się śni?

„A mówią że nieładnie mieć myśli złe
Trochę ich mam
Zabierz sobie ile chcesz”

śnieg, dużo śniegu, piękniejszy przez szybę niż z perspektywy przechodnia w mokrych butach, jak co roku. i jak co roku najpiękniejszy nocą, pod niebem sinym od odbić.
siedzę do późna i śpię do późna. rano koszmary, o śmierci i wierszach, dreszcz przebudzenia, nie nie, to tylko własne łóżko, ciepły koc, śpiwór, uchylony balkon. sześć poduszek dla córki sułtana, zgubiłam telefon pod siódmą z nich. w radiu południe, piżama w misie krzywo zapięta, ciepłe stopy na zimnych płytkach w kuchni, plask plask. wielki kubek w biedronki. lipton earl grey z bergamotką, cukier, kilka mandarynek.
cisza.

„A mówią że nieładnie mieć myśli złe…”

birds of feather (marudzę?)

mówiłam już może kiedyś, że nienawidzę rozstań?
że nie cierpię opuszczać miejsc dlatego, że muszę, a nie dlatego, że chcę?
(bo co innego, jak wiadomo, podróżować z pasji, a co innego przymusowe migracje)
(ale mimo wszystko powoli wykreślam z moich zainteresowań to pierwsze)
(zmęczenie materiału, ot co)
i nienawidzę pierwszych chwil po samotnym lądowaniu na nowej ziemi – bo za każdym razem to jest nowa ziemia, za każdym razem kroki są pierwsze, zawsze tak samo bolesne, zawsze w samotności, zawsze trzeba stawiać czoła. sobie, też.
studia stacjonarne, ja mało stacjonarna. i do gniazda wracam, nieopierzona jestem jednak do końca i lotem zbyt szybko się męczę. myślałam co innego, no ale.
zabawne, że inni się cieszą pierwszymi swobodnymi lotami, ja już zupełnie nie. ale dorosnę, przypuszczalnie. kwestia czasu albo nie-wiem-czego.
póki co pociąg pospieszny ze Szczecina do Białegostoku wjeżdża na tor 7 przy peronie 3…

PS. śnieg, ponownie.

o, o, o, o.

Śnieg spadnie i zakryje wszystko.
Na razie widać jednak miasto
- czarną kość rozjaśnioną niekiedy światłami
maleńkich samochodów, usiadłem wysoko
i patrzę.

(- …Świetlicki sam w sobie jednak przeca ‚nietypowy’ i oryginalny, a tak już rozwałkowany, na lewą stronę przełożony i wypruty przez te kosmiczne ilości cytatów w opisach gg i na blogach, że wywołujący konotacje z banałem. Młodzi, ambitni, aspirujący, alternatywnie hermetyczni słuchają Świetlickiego, tych najwięcej widać i słychać, epatują Świetlickim i to jest w modzie, to się ceni, pozę frustrata-cynika-nihilisty. Jeszcze papieros, okular, coś na szyję, torba, słuchawki, no, jest ok. Alternatywny mundurek…
- No już, mała, uspokój się. :) )

Ale że pada śnieg, temu nikt nie zaprzeczy. Albo raczej – że padał, dzisiaj w nocy, nad Trójmiastem. Chociaż jedna pewna rzecz we Wszechświecie. Oprócz Jego uszu :) są i będą odstające, na wieki wieków. I tak ma być.