notka świąteczna

cytat z gg w formie skomasowanej i wklejonej:

BAŚA 22:05:08
tytuł: notka świąteczna.
treść:
Lao:
wychodzi że jestem komercyjna sucz, bo lubię święta
Basia:
sromercyjna srucz
BAŚA 22:05:22
wydaje mi się, że to trafiłoby w gusta internetowej społeczności

:] meri krismes ewryłan.

dobra świecka tradycja

Pamiętam, był 22 grudnia
krótko po drugiej włączyłem gałką radio
na chwilę zatrzymał się czas
(…)

wszystko się zgadza. 4 lata. kto by pomyślał.
(bo ja tu wrócę, wiem że wrócę, nie takie przerwy już bywały
ale jeszcze nie teraz, jeszcze nie czas.)
tymczasem
hepi berzdej, lao’s blog.

cześć.

Blog.pl się przetransformował, piszę notki któe potem znikają, a przedtem nie wyglądają tak jak bym tego chciała, etc, etc…
chyba nic tu więcej po mnie, póki co.

o dziewczętach, z powodu których wybuchają wojny (?).

Gdy czasem młoda polonistka
Taka naiwna, schludna taka,
Egzaltowana, świeża, czysta,
Że chciało by się siąść i płakać.

Więc gdy ta polonistka właśnie
Małpując młodopolskie pozy
Wybiegnie o porannym czasie
Boso na łąkę między brzozy,
Poigra z pliszką i skowronkiem
Oraz z pudliszką i z biedronką,
Przywita ze wschodzącym słonkiem,
Wołając: – Witaj jasne słonko!

Z róż i powojów splecie wieńce,
Pomacha rączką do motyla,
Kraśnym obleje się rumieńcem
Widząc jak pszczółka kwiat zapyla.

Coś z Anny German gdy zanuci,
Wyrecytuje coś z Asnyka,
A potem bardzo się zasmuci
Nad żabką, którą bocian łyka,

I chcąc zapłakać nad półtrupem
(bo drugie pół ten bocian urwał)
Wlizie tą bosą nogą w kupę
I wyda okrzyk: – Ożesz kurwa!

To – jeśli byłbym na tej łące
Naocznym świadkiem tego zgrzytu -
Jak jestem facet niepijący,
Pół litra wychlałbym z zachwytu!

[Andrzej Waligórski - "Zachwycenie"]

Obiecałam opublikować skojarzenie, więc publikuję. Coś z Heleny Trojańskiej, coś ze Świetlickiego, coś z Wojtyły. Owszem, da się to skomasować w jednym człowieku, ba, w jednym nieprzeciętnej urody dziewczęciu da się.

(Ooooo, chłopcy z huty!)