pffffh

Cieszyć się tym, co mam, widzieć dobre strony.
Wiem, że powinnam.
Ale czasem to nie jest takie proste.

Dzieci myślą koncepcyjnie. Dzieci planują. Dzieci pakują się. Wsiadają w pociąg, jadą, docierają. Rozpakowują się. Goszczą i moszczą, i czują się jak u siebie, z czasem. Idą na pierwsze zajęcia i na pierwsze piwo po zajęciach, i są dobrze poinformowane na każdy temat. Dzieci stopniowo przestawiają się z funkcjonowania w trybie leniwie-wakacyjnym w tryb roboczo-uczelniany.

A ja? Ja mam antybiotyk i zwolnienie lekarskie do połowy przyszłego tygodnia. Mam godziny przed komputerem, plecak na pawlaczu, ubrania w szafie.
I czuję że coś mnie omija. I boję się nagłego skoku na głęboką wodę. Który nastąpi.

Użalać się.
Wiem, że nie powinnam.
.