mężczyźni

pierwsze primo:
dnia 5 października zostałam Starszą Siostrą. Powitajmy gorąco na świecie obywatela Antoniego Jana, życzmy mu zdrowia i kibicujmy w harmonijnym rozwoju. Owacje (na stojąco) mile widziane.

drugie primo:
po spóźnionym, acz radosnym powrocie na uczelnię zaczęłam z zapałem nadrabiać zaległości towarzyskie. odwiedzać, bywać, wychodzić. i raptem okazało się, że 6 na 6 moich wyjść z domu odbywa się w męskim towarzystwie. takie są fakty: ja nie mam koleżanek. a raczej – nie takie, które chciałyby ze mną dyskutować o eksperymencie więziennym i wyższości starych Gwiezdnych Wojen nad nowymi oraz chodzić do kina na Indianę Dżonsa. konsternacja. jak wiadomo, gej najlepszym przyjacielem kobiety. a faceta??

trzecie primo:
o Wojtku, co idzie do szkoły wojskowej i będzie podporucznikiem. przestałam protestować z prostego powodu. wolę mieć przyjaciela, który ma odwagę zmienić wszystko dla swojego marzenia niż przyjaciela, dla którego każde picie wódki będzie się kończyć płaczem z żalu, że nie miał odwagi spróbować.