przetrwać, przeczekać

Wyobraź sobie, że masz 17 lat. Przypomnij sobie siebie w jakimś wybranym, bliskim Ci momencie – swoje myśli, uczucia, dokładny wygląd z tamtego czasu. Poczuj siebie.
A teraz wyobraź sobie, że masz taką możliwość, żeby z tej perspektywy zobaczyć siebie współczesnego. Dowiedzieć się, jakim dorosłym się staniesz: gdzie będziesz pracować, w co się ubierać, z kim mieszkać, jak spędzać czas.
Co 17-letni Ty by o tym pomyślał?
Jestem bardzo ciekawa.

Gdybyś Ty teraz mógł zadzwonić do 17-letniego Ciebie i powiedzieć mu coś ważnego, co by to było? A on, co mógłby Ci powiedzieć, wiedząc już, jaka jest przed wami przyszłość?

Ja:
podobałoby się przeszłej mnie to co bym zobaczyła. Uznałabym, że wyglądam zadziwiająco dobrze, bo miałam wielkie obawy, że będzie fatalnie. Zaskoczyłyby mnie pewnie długie włosy bez udziwnień, w końcu jestem dorosła więc mogę, dlaczego nie mam na głowie purpurowego jeża? :) No i nie umiałam sobie wyobrazić, jak będę się ubierać, myślałam że dorosłość oznacza panią w garsonce i na szpilkach i że ja będę musiała do tego dorosnąć. Zonk.
Lubiłabym swoje obecne buty. 17-letni rebel szanowałby.
Z drugiej strony byłabym na siebie zła, że tak mało czytam, słucham wartościowych rzeczy, mało chodzę na koncerty, że przestałam przeżywać sztukę tak intensywnie. Jeszcze bardziej tupałabym nogą na siebie, że gitara się kurzy. Miałaś tyle czasu żeby się rozwinąć, miałaś być lepsza ode mnie, dlaczego tak mocno się cofasz?? Uznałabym to za odpuszczenie sobie. I słusznie.
Byłabym zdziwiona i zła, jeśli chodzi o zmianę stosunku do używek. Nie rozumiałabym wtedy tej zmiany.
Nie sądziłabym, że skończę te studia, zakładałam że są trudniejsze niż były(…by, gdybym dostała się tam, gdzie chciałam) i że jestem na nie za głupia. A z drugiej strony wierzyłam w magiczną przemianę i wyobrażałam sobie, że jeśli jednak mi się uda, to tak wiele będzie musiało się we mnie zmienić, to mnie ukształtuje w tak mądrego, poważnego, stabilnego człowieka. Well, nope, chociaż chyba nie chciałabym 17-letniej sobie o tym mówić. Lepiej mieć marzenia.
Byłabym szczerze zaskoczona, że mam psa! I że on żyje w dobrym zdrowiu i w miarę szczęśliwy, że ja jestem w stanie zaopiekować się stworzeniem, utrzymać je przy życiu w ogóle, być odpowiedzialna.
I że jeżdżę po świecie.
Chociaż z drugiej strony nie dziwiłabym się, że pracuję kierując czymś, że pakuję się w wymagające zadania, że sama siebie ustawiam w pozycji lidera, nie do końca potrafiąc delegować pracę na innych, że biorę na siebie za wiele. Chociaż pewnie byłabym w szoku, że nie jestem liderem grupy pań sprzątających centrum handlowe, tylko zespołu specjalistów. Bo nie na tyle wyceniałam swoje zdolności zawodowe i przywódcze.
Chociaż największym zaskoczeniem byłoby, że jest On. Że nie mieszkam w brudnej kawalerce, sama z tym psem. Że a) ktoś mnie chciał, b) nadawałam się do życia w związku i zdołałam go utrzymać tyle czasu. Nie powiedziałabym sobie 17-letniej, że do tego przede mną dość długa i bolesna droga. Pewnie by się wystraszyła i zniechęciła. Ale myśl o tym, że to możliwe i że dla mnie, że to może mnie spotkać? Jakaś fantastyka.
Myślę, że bym się sobie podobała. Nawet trochę bym pewnie podziwiała tę dorosłą mnie, nie mieściłoby mi się w głowie że to możliwe, żeby wyrosnąć na kogoś tak spokojnego.

Ja starsza powiedziałabym mnie młodszej:
- Hej maluchu, jesteś fajna!
- Nie jesteś tak zła, jak myślisz. Jesteś czymś dużo, dużo więcej, ale nikt z zewnątrz Ci tego nie powie, musisz wpaść na to sama.
- Myśl niezależnie, miej swoje zdanie, bądź cięta, inteligentna. Nie zgub tego, trudno to odnaleźć.
- Będzie trudno, ale dasz radę.
- Droga jest długa, więc bądź dla siebie dobra.
- Jesteś ważna, nawet jeśli inni nie potrafią tego okazać. Ludzie nie muszą stale być przy tobie. Każdy toczy swoją walkę i czasem wystarczy im, że gdzieś tam jesteś, po prostu. Uwierz w to.
- Nie bój się. Ryzykuj. Później będzie z tym trudniej.
- Co ma przetrwać, przetrwa. Nie rozdrapuj ran, nie opłakuj za długo wszystkich strat, gódź się z nimi.
- Wszystko, co boli, minie. Wytrzymaj.
Clipboard01

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>